niedziela, 16 września 2012

Rozdział III



Rozdział III

I znów sobota jak sobota .Wciąż nie mogłam zapomnieć o kuzynie Wic. On na serio mi się podobał .Moje rozmyślania przerwał sms od Wic „Hej Soni mój kuzyn chce cię przeprosić”. Szybko wystukałam odpowiedź „Ok.” . Jaka ja jestem szczęśliwa znów zobaczę chłopaka ,który mi się podoba. Najszybciej jak potrafiłam poszłam do Wic.
-Hej Wiki.-powiedziała d niej.
-Hej Sonia jak szybko.- odpowiedziała ,ale ja jej za bardzo nie słuchałam.
-Gdzie ten twój kuzyn ?-spytałam ,bo nigdzie go nie było.
-Wiesz on powiedział, że cię przeprosi ,ale tylko w cztery oczy. Zgadzasz się ? –ja oczywiście wiedziałam co odpowiedzieć lecz udawałam ,że się namyślam.
-Tak zgadzam się .-powiedziałam to rozsądnym tonem chyba mi uwierzyła.
-Ok. Michał możesz przyjść, a ja się ulatniam- i już pobiegła do domu.
            Gdy go zobaczyłam to po prostu poczułam ,że jestem zakochana.
-Hej nie gniewaj się za to no wiesz- miał przesłodką przepraszającą minę.
-Nie gniewam się, a i tak w ogóle to jestem Sonia-uff to już początek znajomości.
-Ja jestem Michał.-pomyślałam „Wiem” ,ale powiedziałam:
-Miło mi poznać, a tak w ogóle to serio ci się podobam ?-wreszcie o to zapytałam.
-Noo tak ,ale ja pewnie się tobie nie podobam-może coś z tego wyniknie.
-Otóż odwrotnie bardzo mi się podobasz-po tych słowach wyciągnęłam kartkę i długopis i napisałam pod numerem „To mój numer zadzwoń ,ale nie mów Wiki”
Wreszcie zobaczyłam jego uśmiech, a potem pożegnaliśmy się i każde poszło w swoją stronę.

..............................................................
Akurat mam wenę więc jest .

czwartek, 13 września 2012

Rozdział II



Bonjour.
Rozdział II
Obudziłam się chyba tam gdzie urwał mi się film . Zresztą nie wiem. Chwila to jest to samo miejsce. Usłyszałam jak moja przyjaciółka krzyczała na kogoś .Otworzyłam lekko oczy i usłyszałam tylko urywki rozmowy:
…co ty wyprawiasz…,…czemu …,…co ona ci zrobiła…,…mówiłam nie moją kumpelkę…,a potem inny głos:…nic mi nie zrobiła…,…ona jest twoją kumpelką…,…wiesz ona mi się podobała… .I znów Wic : …może ona ci się podobała ,może ty też jej się podobałeś nie obchodzi mnie to …,…sam wyjdziesz czy cię wyrzucić… .
Powoli przypominałam sobie co się stało.
-Soni nic ci nie jest ?-spytała mnie Wic musiała zauważyć ,że otworzyłam oczy.
Pokręciłam głową na znak ,że nie . S    pytała mnie czy wiem co się stało odpowiedziałam ,że nie . Zaczęła mi opowiadać.
-Wiesz gdy ty wypiłaś shake to straciłaś przytomność ,a on mój kuzyn zaczął się do ciebie dobierać i pewnie słyszałaś koniec naszej rozmowy-teraz już wiedziałam wiele więcej.
-Ttt…ak s..łyszałam kkk…ońcówkę .-odpowiedziałam jakimś według mnie dziwnym głosem.
-Biedactwo tak zawsze dzieje się kiedy przeżyjesz szok-domyśliłam się ,że głośno myślałam , ale dlaczego niby przeżyłam szok ?


C.D.N.
......................................................................................

I jak podoba  się   ?


Bay

niedziela, 9 września 2012

Rozdział I

Hej to rozdział I.




   Siemka mam na imię Sonia ,ale mówią na mnie Sonny .Opowiem wam pewną historię sami zadecydujcie czy to smutne czy nie.
     Było to pewnego słonecznego dnia poszłam do mojej przyjaciółki Wic był u niej chłopak ,a ja oczywiście byłam naiwna i mnie zbajerował . Potem powiedział o słodkim ukojeniu bólu. To trochę mnie zdziwiło , ale on nie pozwolił mi się zastanawiać długo i zaczął mnie całować oczywiście się zgodziłam . Powiedział ,żebym wypiła shaka zgodziłam się .Po wypiciu jakby urwał  mi się film.Co się stało

C.D.N

---------------------------------------------------------------------------------------------

Sorry ,że tak krótko ale to dopiero I rozdział .








Bay

Siemka

Siemka będę na tym blogu pisała opowiadanie o pewnej wymyślonej dziewczynie (nie o mnie).Więc  biorę się do pisania


Pa